niedziela, 23 lutego 2014

Chleb pszenny na zakwasie z Vermont


Od kiedy mam aktywny zakwas i prawdziwą biblię chleba - książkę Jeffreya Hamelmana, moja przygoda z domowym pieczeniem nabiera rumieńców. Domowy chleb wymaga cierpliwości i czasu, ale odwdzięczy się wspaniałym smakiem i aromatem.
Z podanych składników wychodzą dwa bochenki. Ponieważ mam tylko jeden koszyk do wyrastania, jeden bochen wyrastał w koszyku, drugi na blacie. Ten z koszyka jest bardziej foremny, szykuję się więc do zakupu drugiego koszyka (tym razem podłużnego). W oryginalnym przepisie ciasto należy wymieszać przy pomocy robota, ponieważ nadal nie posiadam odpowiedniego sprzętu (wciąż zbieram na Kitchen Aid :), swoje ciasto wyrabiałam ręcznie. Mój piekarnika nie posiada funkcji pieczenia z parą, ale poradziłam sobie spryskując wodą boki piekarnika.


Chleb pszenny na zakwasie z Vermont

przepis z książki Jeffreya Hamelmana "Chleb"

Zaczyn

  • 140 g mąki chlebowej pszennej
  • 170 g wody
  • 2 łyżki aktywnego zakwasu (u mnie żytni, dokarmiony ok 12 g wcześniej)

Ciasto właściwe
  • 680 g mąki pszennej chlebowej
  • 90 g mąki żytniej razowej
  • 420 g wody
  • 20 g soli
  • zaczyn (cały)



Zaczyn

Przygotować na 12 - 16 godzin przed końcowym mieszaniem ciasta. Wymieszać wszystkie składniki i pozostawić w przykrytym pojemniku w temperaturze ok. 21 st. C.

Ciasto właściwe

Do misy robota włożyć wszystkie składniki ciasta właściwego, oprócz soli. Mieszać na pierwszej prędkości tylko do połączenia składników. Odstawić na 20 - 60 minut. Po tym czasie ciasto posypać solą i mieszać na drugim stopniu prędkości przez 1,5 - 2 minuty. Ciasto przełożyć do naoliwionej miski i pozostawić na 2,5 godziny. Dwa razy, w odstępie 50 minut ciasto należy złożyć, czyli złapać ciasto z jednej ze stron i podnieść mniej więcej o 1/3 ciasta, a potem energicznie nałożyć na pozostałą część. Rozpostartymi palcami uderzyć w ciasto, aby je odgazować. Tak samo postępujemy z każdą ze stron ciasta.

Po upływie 2,5 godziny ciasto wyjąć z miski, podzielić na dwie części i formułować dwa bochenki, owalne lub okrągłe.Przełożyć do posypanych mąką koszyczków do wyrastania (ewentualnie położyć na blacie). Zostawić pod przykryciem do wyrośnięcia, na około 2,5 godziny.

W międzyczasie nagrzać piekarnik do 240 st. C. Tuż przed włożeniem do piekarnika bochenki dowolnie naciąć. Piec przez ok 40 minut, z funkcją pary. Jeśli chleb zacznie się za bardzo przypiekać (co mi się przytrafiło), można przykryć go folią aluminiową.

Smacznego!


30 komentarzy:

  1. grunt to znaleźć dobry patent, gotowe ma tyle możliwości:)
    a chlebek wyrósł perfekcyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny chleb Ci się upiekł!
    Widać,że zakwas dobrze pracuje.
    A chleb może też wyrastać w zwykłym durszlaku.
    Osiągnie ładny kształt.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Amber :) Zakwas dostałam w prezencie, ma przynajmniej rok, więc jest już całkiem silny.
      Próbowałam kiedyś z durszlakiem, ale mój ma za duże dziury, a nie lubię wyrastania na ściereczce :)

      Usuń
  3. Piękny chleb, po prostu idealny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chlebuś jak marzenie. Kiedyś piekłam, ale... zaczyn mi się "skończył" i od tamtej pory nie piekę. Ale chętnie upiekłabym taki domowy, pyszny... jak Twój (mam nadzieję) :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz zakwasu, to może ktoś podzieli się swoim, jak ze mną. Szukaj na Zakwasowej Mapie Polski http://zakwasowamapapolski.blogspot.com/

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź :)

      Usuń
  5. Cudny... Unikamy pszenicy, ale ten chlebek jest taki apetyczny, że... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale piękny miękisz!!! cudo, a nie chleb :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poszalałaś z tym chlebkiem, cudowny!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudo, a nie chleb nasz powszedni:)
    Tak na marginesie - ja daję wodę w słoiku/ w małej blaszce do piekarnika.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny bochen! Musi być pyszny taki chleb... w końcu muszę znaleźć czas, żeby piec!
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Ivko, moje chleby wyrastają w durszlaku, też wyrabiam ręcznie i też sama spryskuję. ;) Myślę, że to wcale nie zmienia smaku ani nie utrudnia wyrobu bochenków. ;)))
    Idąc dziś do pracy myślałam, że muszę na dniach sięgnąć po któryś przepis z tej chlebowej biblii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgaj i poleć mi jakiś, ja na razie tylko ten przetestowałam :)

      Usuń
  11. Pyszności i jaki wyrośnięty! śliczny bochen

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach,ależ pieknie wygląda Twój chlebek Ivko!
    Cudowny miąższ.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach wiem jak to jest. Ja mam aktywny zakwas i też szaleję ;-) choć książki nie posiadam jeszcze, ale to się da nadrobić. Najpierw upiekę ten chlebek, co Ty, bo wygląda świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest świetny! Dziś spróbowałam kupnego i bleee :) w ogóle mi nie smakuje po wczorajszym domowym :)

      Usuń
  14. Widać, że wyrabiałaś go z miłością, wygląd super !
    zapraszam na strony mojego bloga, a tak szczegóły konkursu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam takie "naloty" na pieczenie chleba.. Już dawno nie piekłam Narobiłaś mi takiego apetytu tymi smakowitymi zdjęciami, że chyba sama ubiekę :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. amazing blog,I'm new follower hope you can follow me too xoxo

    http://shopaholicbyilda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. I ja mam tą samą biblię, ale póki co z czasem troszkę krucho na pieczenie. Mam nadzieję, że jak tylko się wezmę za jakiś chlebek to wyjdzie mi taki ładny jak Twój :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Domowy chleb na zakwasie jest najlepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ivka, zostałaś nominowana do Liebster Blog Award- zapraszam do wspólnej zabawy:), szczegóły tutaj- http://taste-eat.blogspot.com/2014/03/mia-nominacja-i-swietny-gadzet-kuchenny.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda pięknie, po prostu idealny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i za każdy komentarz!