poniedziałek, 28 października 2013

Weekend z Magdą Gessler w hotelu Odyssey

Zapewne niektórzy z Was już wiedzą, że ten weekend był dla mnie pełen wrażeń. 
Wrażeń zarówno kulinarnych jak i towarzyskich. 
Obiecałam relację, proszę - oto ona :)  

W dniach 25-26 października, w przepięknie położonym hotelu Odyssey w Dąbrowie koło Kielc, gościła znana wszystkim restauratorka – Magda Gessler. Dzięki uprzejmości właściciela hotelu, Piotra Syski oraz portalu urodaizdrowie.pl, miałam przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu.

MG-5196-2




Pierwszego dnia odbyła się kameralna kolacja z udziałem Pani Magdy. Serwowane były dania z nowego, jesiennego menu restauracji Odyssey. Szef kuchni, Tomasz Pawlusek oczarował nasze podniebienia takimi daniami jak, grasica z chutneyem śliwkowym, gicz cielęca w sosie rozmarynowym, lin w sosie szczawiowo – śmietanowym, zupa grzybowa ze szpeclami.

Podczas gdy na naszych stołach lądowały kolejne wykwintne dania, pani Magda opowiadała o początkach „Kuchennych Rewolucji”, o tym jak to się stało, że została polskim Gordonem Ramsayem i emocjach jakie towarzyszą przy powstawaniu kolejnych programów. Muszę przyznać, że zaskoczyła nas niesamowitą pamięcią, dotyczącą każdego programu. Doskonale pamięta jakie daniach powstawały w wyniku przeprowadzonych rewolucji. Mój podziw jest tym większy, jeśli weźmiemy pod uwagę, że program emitowany jest od 2010 roku i doczekaliśmy się kolejnego, ósmego już sezonu.
Uczestnicy kolacji mieli niepowtarzalną okazję zadać Magdzie Gessler pytania. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy z kulis powstawania „Kuchennych Rewolucji”, o tym, że program nie jest reżyserowany, reakcje ludzi są naturalne, a sam przebieg rewolucji – nieprzewidywalny.

Poznanie Magdy Gessler było ciekawym przeżyciem. Jest dokładnie taka, jak w programach. Z jednej strony jest ciepła i kobieca np. kiedy opowiada o ludziach poznanych w czasie tworzenia programu, z drugiej strony to kobieta z charakterem. Potrafi być stanowcza i powiedzieć otwarcie co jej się nie podoba.

Drugiego dnia odbywał się konkurs kulinarny. Spośród wszystkich zgłoszonych propozycji pięć zakwalifikowało się do finału. Śmiałkowie gotowali swoje potrawy pod czujnym okiem Magdy Gessler.

MG-5178-2

Nie obyło się bez kłopotliwych pytań typu: „Czy ten makaron był własnoręcznie przyrządzany?” lub „Czy wino do risotta dodawane było pod koniec przyrządzania dania?”.

Nie zarażało to jednak uczestników konkursu, którzy z pełnym skupieniem i bez oznak stresu przyrządzali swoje potrawy.

MG-5217-2

MG-5209-2

MG-5228-2


Alicja Kozubek z Masłowa, absolwentka szkoły gastronomicznej, przygotowała tagliatelle z sosem z borowików z szynką parmeńską.

MG-5249-2


Maciej Szulczyński, który aby uczestniczyć w konkursie przejechał prawie 600 km (z Trzcińska Zdroju) zaserwował jury brytyjską zapiekankę z wołowiny o nazwie Cottage Pie.

MG-5239-2


Mariola Grzęda, blogerka kulinarna z Szydłowca o zwycięstwo walczyła daniem z piersi z kurczaka nadziewanym pesto z bazylii, z puree selerowym i sosem czekoladowym.

MG-5203-2


Kolejnym uczestnikiem był Michał Andrzejewski z Łodzi. Jego daniem popisowym były polędwiczki wieprzowe ze śliwkami i sosem z porto, podane z risotto z pęczaku.

MG-5205-2


Niemieckie pierogi o nazwie Maultaschen, z mięsem wołowym, szpinakiem, boczkiem i cebulką, polane sosem z gąsek przygotowała Ania Kosterna-Kaczmarek, blogerka kulinarna z Radomia.

MG-5232-2


Degustacja potrawy przez przewodniczącą jury.

MG-5281-2


Szef kuchni Tomasz Pawlusek w krzyżowym ogniu pytań.

MG-5148-2

Wszystkie potrawy biorące udział w konkursie zostały przygotowane w kuchni restauracji Odyssey i podane na uroczystej gali połączonej z wręczeniem nagród.

Zwycięskim daniem okazała się zapiekanka angielska Macieja Szulczyńskiego, drugie miejsce zajął Michał Andrzejewski za polędwiczki, pozostali uczestnicy konkursu otrzymali pamiątkowe dyplomy .

MG-5295-2

Pamiątkowe zdjęcie uczestników konkursu z Magdą Gessler i właścicielem hotelu Piotrem Syską.

MG-5324-2

26 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe spotkanie! Świetna relacja i zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super weekend :) Hotel Odyssey podziwiam jadąc ulicą Warszawską do domu... Wieczorem wygląda przepięknie. Nigdy tam nie byłam niestety, ale mam nadzieję kiedyś posmakować ich kuchni. Tym bardziej, że choć kocham gotować to narzekam na brak pomysłów... a szef kuchni Restauracji w hotelu Odyssey - Tomasz Pawlusek to mój rówieśnik i kolega ze szkoły podstawowej :) Wiesz, ze jest zapalonym biegaczem, uczestnikiem wielu rodzimych maratonów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, widziałam jego fotki na FB :) W sumie to w kuchni potrzeba jest dobra kondycja, a tej chyba mu nie brakuje :)

      Usuń
  3. bałabym się trochę gotowania przed takim jurorem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie pysznosci !!!!!

    świetna relacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. super relacja! fajnie spróbować takich pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super miałaś weekend tylko pozazdrościć takiego spotkania i tych smakołyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno ciekawe doświadczenie! Na pewno miło spotkać w jednym miejscu osoby, które tak świetnie gotują!

    OdpowiedzUsuń
  8. swietne wydarzenie!:) i śmiałkowie wykazali się nie lada odwagą gotować pod ocenę p. Magdy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym tam chciała być jako degustator :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Super relacja, świetne zdjęcia talent nie tylko do gotowania ale jeszcze do pisania. Tylko podziwiać !!!. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna relacja i dobre zdjęcia !
    Weekend w towarzystwie Magdy Gessler był z pewnością ciekawym i inspirującym doświadczeniem ...

    Ivka , ale ja też czekam na relację z samej restauracji Hotelu Odyssey ... byłam bardzo ciekawa Twoich wrażeń po spróbowaniu dań , które serwują ...
    pozdrawiam serdecznie ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie też recenzja restauracji, nieco się przesunęła ze względu na imprezę weekendową. Na samej kolacji mieliśmy okazję już nieco przetestować i zapowiada się bardzo apetycznie!

      pozdr.

      Usuń
  12. Towarzystwo doborowe, dania pyszne, pozazdrościć, pozytywnie oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że miałaś okazję wziąć udział, ciesz się teraz jak najdłużej wrażeniami :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne wydarzenie i świetna fotorelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna relacja i fajne wydarzenie:-) Szkoda, że mnie tam nie było...;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę Ci uczestnictwa w takim wydarzeniu. Fantastycznie to opisałaś. Miło było popatrzeć. dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ivuś - gratuluję i zazdroszczę :) Na pewno to czego tam doświadczyłaś pozostanie w Twojej pamięci :)... Z pewności fantastyczne doświdczenie, wspaniali ludzie.... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i za każdy komentarz!