niedziela, 17 lutego 2013

Ziemniaki Hasselback


Ziemniaki Hasselback pachną czosnkiem i rozmarynem. To ciekawa odmiana od tradycyjnych ziemniaków i efektowna ozdoba stołu. Nazwa pochodzi od restauracji Hasselbacken w Sztokholmie, w której po raz pierwszy zostały zaserwowane. Szybko podbiły serca smakoszy, bo są aromatyczne, z zewnątrz chrupiące, a w środku mięciutkie. Mogą być podawane jako dodatek do mięsa lub też jako samodzielna przekąska np. z dodatkiem sosu czosnkowego.





Ziemniaki Hasselback
1 kg ziemniaków o regularnych kształtach (najlepiej wielkości łyżki, o czym poniżej)
3-2 ząbki czosnku
pół szklanki oliwy
2 łyżki masła
kilka gałązek rozmarynu
sól, pieprz

Ziemniaki umyć (starsze trzeba będzie nieco wyszorować) i osuszyć. Ziemniaki kładziemy na dużej drewnianej łyżce i kroimy na cienkie paseczki (co 3 mm), uważając, aby nie przekroić plasterka do końca - kroimy ziemniaki tylko do wysokości brzegów łyżki. Do rondla wlać oliwę, pogrzać, dodać masło i rozmaryn, gotować na małym ogniu około 10 minut. Do rozgrzanej oliwy włożyć ziemniaki i obsmażyć  z każdej strony, zaczynając od tej ponacinanej. Tłuszcz przelać do naczynia żaroodpornego, dodać czosnek zgnieciony płaską stroną noża, przełożyć ziemniaki nacięciem do góry, posypać solą i pieprzem. Piec w piekarniku nagrzanym do 200, przez około godzinę, aż ziemniaki będą miękkie. Co jakiś czas polewać ziemniaki oliwą, w której się pieką. Pod koniec pieczenia włączyć termoobieg, aby ziemniaki ładnie się zarumieniły. Można podawać posypane koperkiem lub szczypiorkiem.




77 komentarzy:

  1. cudownie wyglądają, muszą być mega aromatyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakochałam się! Muszę je zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób i poczęstuj najbliższych, a przekonasz się że nie tylko Ty się w nich zakochasz :)

      Usuń
  3. Fantastyczny sposób na ziemniaka! Pięknie podane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stary pospolity ziemniak w nowej odsłonie :)

      Usuń
  4. Nie jadłam w takim wydaniu ziemniaków. Koniecznie muszę zrobić :)
    Wyglądają cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucha, koniecznie, zachwycisz się nimi tak jak ja :)

      Usuń
  5. Pięknie Ci się udały! Uwielbiam je.
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że fanklub ziemniaków Hasselback jest całkiem spory :)

      Usuń
  6. Uwielbiam tak zrobione ziemniaki a do tego masło, gzika lub sledzik w smietanie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastyczne! też spróbuję zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, a pewnie na stałe wejdą do Twojego domowego menu :)

      Usuń
  8. Wyglądają bosko! Uwielbiam takie smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W takiej postaci to Ja ziemniaka zjeść mogę:0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pospolita postać ziemniaka mi nie smakuje, za to w wersja pieczona - bardzo!

      Usuń
  10. wyglądają bardzo smakowicie ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pycha! Ostatnio też je robiłam. Pozostaną na stałe w naszym menu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie rodzinka też dopomina się o następne :)

      Usuń
  12. podoba mi się ta wersja tych ziemniaczków, bo ja się kiedyś męczyłam wkładając kawałki masła w te ponacinane przerwy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam też wersję z wkładanymi kawałkami czosnku, przy dużej ilości ziemniaków może być to bardzo męczące :)

      Usuń
  13. Genialne:-) Cudnie się prezentują:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetnie wyglądają, nie przepadam za ziemniakami ale te zjadłabym z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycyjnych nie lubię, a pieczone jak najbardziej :)

      Usuń
  15. wygląda naprawdę smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne! świetny pomysł! skradnę (pomysł) z pewnością, lecę po ziemniaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć, leć i daj znać jak smakowały :)

      Usuń
  17. wyglądają pięknie taki prosty przepis a jakie urozmaicenie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. To prawda, są smaczne, na samo wspomnienie się rozmarzyłam :)

      Usuń
  19. Ależ wspaniałe, cudowne na dodatek do wykwintnej kolacji. Pięknie Ci się zrumieniły. kocham ziemniaki, w tych też się zakochałam choć platonicznie póki co... niebawem miłość będzie spełniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, pozostaje Ci życzyć szybkiego spełnienia :)

      Usuń
  20. Uwielbiam ziemniaki tak przyrządzone:-), u nas goszczą najczęściej w niedzielę do pieczonego kurczaka lub polędwiczek:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczony kurczak w towarzystwie takich ziemniaków to już szczyt rozkoszy kulinarnej:)

      Usuń
  21. Narobiłam sobie smaka na ziemniaka :D

    OdpowiedzUsuń
  22. musimy wreszcie zrobić te ziemniaki, bo co jakiś czas wracam do nich myślami:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale bajera!:) A ja wczoraj kombinowalam z czym by tu mozna bylo podac mojego lososia zapiekanego w porach...Piekarnik i tak hulal i takie ziemniaczki moglyby sie piec na drugim poziomie. Nastepnym razem na pewno je popelnie!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łosoś w porach powiadasz? I jak mam się teraz skupić na czymkolwiek innym? :)

      Usuń
  24. Od dawna mam na nie chęć, muszę w końcu zrobić. Przepięknie się prezentują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, ziemniaki są przepyszne :)

      Usuń
  25. za każdym razem, gdy je widzę mam ochotę pochłonąć monitor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś, może zamiast pochłaniać monitor lepiej rozgrzać piekarnik i poszukać kształtnych ziemniaków? :)

      Usuń
    2. ooo to bym je chyba kilka razy w tygodniu jadła :D

      Usuń
  26. O mój Boże! Poczułam tutaj te boski zapach :):):):) wspaniały pomysł na starter!!! :) Mmmm... dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się na przyszłość :)

      Usuń
    2. Mamy podobne marzenia... ;) potygodniowe!

      Usuń
  27. Robiłam niedawno podobne, ale nie wpadłabym na to, że maja taka nazwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, nieświadomie zrobiłeś te "słynne" ziemniaki :)

      Usuń
  28. Robiłam już kiedyś takie ziemniaki. Pychotka, polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na naszym stole jeszcze nie raz zagoszczą :)

      Usuń
  29. znam i lubię :)! wymagają trochę zachodu (to krojenie...), ale warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra łyżka i kształtny ziemniak to podstawa, potem już jakoś leci :)

      Usuń
  30. Uwielbiam ziemniaki pod każda postacią, często robię kartoflaka i zawsze szybko znika. Zdjęcia wyszły Ci tak dobrze, że musiałam sięgnąć po jakiś chrupacze, bo zrobiłam się okropnie głodna :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. wspaniałe!
    aż czuje ich aromat i jak pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeżeli chodzi o ziemniaki, to ja zawsze i w każdej postaci, a pieczone to chyba najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze i o każdej porze, ale tylko pieczone :)

      Usuń
  33. Wczoraj zrobiłam Twoje ziemniaki na kolację do pieczonych warzyw...
    Coś pysznego, na pewno zagoszczą u nas na stałe. Rodzina była zachwycona :)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowały :)

      Usuń
  34. Rozmarynowo-czosnkowy aromat - poezja :) i dla oczu uczta prawdziwa ...
    te ziemniaki są dowodem na to , że nie potrzeba dań niezwykle wyszukanych by oczarować wszystkich biesiadników ...

    OdpowiedzUsuń
  35. uwielbiam te ziemniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ziemniak w innej odsłonie, mmm musi być pyszny, do tego zjadłabym pieczonego pstrąga :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakie one pyszne mmm,muszę kiedyś spróbować zrobić takie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i za każdy komentarz!