niedziela, 14 października 2012

„Smakowite prezenty” Sigrid Verbert i trufle z earl gey




Najpiękniejsze prezenty to te, w które włożono serce i poświęcono im czas. Malutki prezent, bogactwo smaków zamknięte w uroczej paczuszce może wywołać uśmiech na twarzy najbliższych. Sprawi, że poczują się dla nas kimś wyjątkowym. 
O niezwykłych prezentach opowiada Sigrid Verbert w swojej książce "Smakowite prezenty. Słodkie i słone przepisy na cały rok" .
Autorka bloga  Il cavoletto di bruxelles  na pomysł napisania książki wpadła kilka lat temu. Przyjaciółka, którą obdarowała bombonierką z ręcznie robionymi truflami w czekoladzie, wciąż była tym faktem wzruszona, mimo iż od pamiętnych urodzin upłynęło kilka lat. Sigrid uświadomiła sobie, że własnoręcznie przyrządzone przysmaki, którymi obdarowuje najbliższych, na długo pozostają w ich sercu. Żaden prezent, kupowany w pośpiechu w supermarkecie, nie wywoła tyle emocji i nie pozostanie w pamięci na wiele lat. 
Książka jest niczym album z przepięknymi subtelnymi fotografiami.
Podzielona na jest na rozdziały:
Pomyśl o czymś smacznym, Herbatniki na co dzień, Czekolada, Białe święta, Owoce, Happy hour, Słodkie słoiki, Słone słoiki, Przyprawy i dodatki oraz Butelki . 
W każdym z rozdziałów inspiracją na prezent mogą być zarówno zamieszczone przepisy jak i forma ich pakowania i zdobienia. Wachlarz możliwości jest duży, w książce znajduje się 150 przepisów na każdą okazje. Obdarować ukochaną osobę możemy zarówno pudełeczkiem herbatników, słoikiem domowej marmolady, gruszkami w sosie własnym jak i dodatkami takimi jak: sole aromatyzowane, tradycyjna musztarda z miodem czy pomarańcze w syropie korzennym.
Niektóre propozycje wywołały u mnie zdumienie (portugalska zupa rybna, małże w śmietanie z czosnkiem i pietruszką), innymi bardzo chciałabym być obdarowana (miękki nugat sycylijski czy dżem z melona, malin i bazylii) a niektóre z nich, być może niedługo staną się prezentem dla moich najbliższych (magdalenki z limonką czy skórka pomarańczy w czekoladzie). 
Pozycja Sigrid może być pięknym prezentem samym w sobie, jak i skarbnicą pomysłów na ich przygotowanie. 

Do wnętrza "Smakowitych prezentów" można zajrzeć na stronie Wydawnictwa Jedność, a poniżej kilka zdjęć z książki mojego autorstwa.



Wśród pomysłów na jadalny prezent  znalazłam już jeden, który zrealizowałam.
Wiem, że na tym nie skończę, bo idea obdarowywania kulinarnymi prezentami stała mi się bliższa.
Trufle z earl grey to świetny pomysł na prezent dla wielbicieli gorzkiej czekolady i umiarkowanych słodkości.
Jeśli chcemy uzyskać nieco słodsze trufle do śmietany dodajemy cukier. Zamiast naparu herbaty możemy dodać ekstrakt z wanilii, skórkę z cytrusów czy pieprz cayenne.
Przepis niech stanowi bazę do rozwijania naszej pomysłowości.


Trufle z earl grey
330 g gorzkiej czekolady (najlepiej z zawartością minimum 70% kakao)
250 ml śmietany
50 g masła
1 łyżka naparu z herbaty earl grey
kakao do obtoczenia trufli

Czekoladę drobno pokruszyć i rozpuścić w kąpieli wodnej. Śmietanę w rondelku doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia, dodać herbatę, przykryć i zostawić na 10 minut do naciągnięcia. Następnie ponownie podgrzać i dodawać w trzech porcjach do czekolady, po każdej dodanej porcji dobrze wymieszać. Dodać miękkie masło pokrojone w kosteczkę i dobrze wymieszać, zostawić do wystygnięcia. Wstawić do lodówki na kilka godzin lub do zamrażarki na kilkanaście minut, aby masa stężała. Formować kulki i obtaczać w kakao. Przechowywać w lodówce.


81 komentarzy:

  1. Ivka!książka przecudna! kupię z pewnością, trufle doskonały pomysł na prezenty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetny pomysł, niewielki nakład pracy a wrażenie murowane :)

      Usuń
  2. Ależ to pięknie wygląda , aż dech zapiera, super!
    Robiłam kiedyś trufle, ale moje nie były tak pięknie wyeksponowane, gratulacje:)
    Warto ciągle się uczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trufle same w sobie nie szczególnie urodziwe, ale dodatki sprawiają, że wyglądają efektownie:)

      Usuń
  3. Widzę że bardzo ciekawa książka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku,jakie boskie są te trufelki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała książka. Genialny pomysł. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!Prezenty wykonane własnoręcznie zawsze najchętniej daję, choć oprócz pierników, tych kulinarnych nie było wielu, dlatego Twój post na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też do tej pory były tylko pierniczki :)

      Usuń
  7. czytałam o tej książce, ale cieszę się, że trafiła tu recenzja z pierwszej ręki:)
    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do środka i też Cię zauroczy :)

      Usuń
  8. chyba zainwestuję w tę książkę, bo coraz bardziej mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że warto, Twoja inwestycja powinna najbardziej ucieszyć najbliższych :)

      Usuń
  9. Masz rację - najpiękniejsze prezenty to te od serca i z sercem, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zastają na długo w sercu, pozdrawiam!

      Usuń
  10. o jej, jakie piękne i okrąglutkie. Bardzo fajna recenzja, zachęciłaś mnie :)
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się starałam, żeby choć mniej więcej przypominały kule:)

      Usuń
  11. Niedawno z okazji imienin podarowałam mojej przyjaciółce jej ulubione ciastka :) Szkoda, że moi znajomi nie są takimi zapalonymi kuchcikami, jak ja i wolą kupować prezenty w sklepach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też czasami żałuje, ale z drugiej strony to cieszy mnie każdy prezent przemyślany i z sercem

      Usuń
  12. Jej, jeśli maja tyle samo smaku i aromatu co kalorii, to musza być nieziemskie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukru w nich niewiele, więc można się bezkarnie zajadać :)

      Usuń
  13. ja nałogowo zbieram takie książki, pewnie też się skuszę na tę książkę :-)
    Wspaniałe trufelki :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachwycam się tą książką.
    Kupiłam ją od razu,jak tylko się pojawiła.
    A te trufelki też za mną chodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. planowałam od jakiegoś czasu zrobić trufle (moje pierwsze), a książka tylko przyspieszyła te zamiary

      Usuń
  15. Cudowne te trufelki:-) A jeśli chodzi o smakowite prezenty to już przygotowuję na prezenty pod choinkę. Na razie zrobiłam 2 konfitury dal najbliższych, ale w planie mam jeszcze kilka rzeczy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowe konfitury- Twoi bliscy to dopiero mają szczęście :)

      Usuń
  16. Będę musiała wreszcie nabyć tą książkę, bo kusi mnie z każdej strony!! Trufle wyglądają rewelacyjnie, a dodatek naparu z earl grey'a brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez dodatek earl grey robią się jeszcze bardziej wykwintne

      Usuń
  17. Robiłam kiedyś dla Sis pralinki.Z domowego ajerkoniaku itp hmmm pycha
    Twoje również krzyczą zjedz mnie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pralinki też pysznie! Mam w dalszych planach :)

      Usuń
  18. super blog
    zapraszam do mnie
    obserWUJEMY?

    OdpowiedzUsuń
  19. zdjęcie butelki mleka uroku pełne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna butelka, prawda? Chciałabym ją mieć w swojej kolekcji :)

      Usuń
  20. jestem pod wrażeniem, Twój blog jest rewelacyjny! muszę tu zaglądać częściej :)
    mam nadzieję, że mój zainteresuje Cię również i dodasz go do obserwowanych ;) http://mademoiselle-brigitte.blogspot.com/
    buźka!

    OdpowiedzUsuń
  21. ale kusisz, ja przecież kocham trufle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się skuś, naprawdę niewiele roboty

      Usuń
  22. bardzo kusząca propozycja :) bardzo chcę się skusić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek słaby jest i łatwo ulega pokusom, szczególnie tym słodkim :)

      Usuń
  23. trufelki przepiękne, szkoda jeść! a książka bardzo mi się podoba, mega inspirująca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda było ale musieliśmy je pochłonąć :)

      Usuń
  24. Domowe trufle mmmmm. Się rozmażyłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. trufle....wspaniały, niebanalny prezent. widać, że od serca

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale fajne! Już wiem czym obdaruję bliskich na Mikołajki :) Zrobię im słodkie prezenty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie same plany, będą pierniczki, trufle i herbatniki :)

      Usuń
  27. to bardziej sztuka niż jedzenie:) ta wyborne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo dawanie prezentów to prawdziwa sztuka, cały czas się jej ucze

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. też je polubiłam, zrobię jeszcze nie raz

      Usuń
  29. piękne i smakowite trufle :) nie ma nic lepszego niż własnoręcznie robione prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już to wiem, nie tak wielki wkład pracy, a wrażenie ogromne

      Usuń
  30. oj te zdjęcia zachęcają do zrobienia własnych trufli:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdecydowanie popieram! Bardzo sobie cenię prezenty zrobione własnoręcznie od serca.
    Szczególnie właśnie zachwycają mnie zawsze takie małe słodkie cuda, pięknie zapakowane.
    Uwielbiam wszelkiego rodzaju trufle, a akurat z naparem z herbaty Earl Grey nie znałam i nawet chyba by mi to do głowy nie wpadło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli idzie o małe słodkie prezenty to ja się dopiero rozkręcam :) bardzo odpowiada mi ta forma obdarowywania bliskich

      Usuń
  32. Sama taki prezent bym chciała dostać, nie ma co. Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt z moich bliskich nie bawi się w kucharzenie, więc na razie będę czerpać radość z dawania prezentów

      Usuń
  33. Ta książka "chodzi" za mną , daje znaki:)wciąż wpadam na jakieś informacje o niej. chyba w końcu ją nabędę ,bo ileż można?!:) a sądząc po wpisie nie będę żałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba nie odpuści dopóki jej nie posiądziesz :)

      Usuń
  34. Jak ja lubię takie prezenty. Jeżeli jeszcze pysznie smakują, to już w ogóle jestem w raju. Książka naprawdę bardzo interesująca. Trufelki również wyglądają wyśmienicie, chociaż trochę się do nich zraziłam po średnio udanym debiucie z wersją owsianą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są łatwe, cięzko coś zepsuć, więc nich powinnaś zapomnieć o przykrym pierwszym wrażeniu

      Usuń
  35. hmm, to chyba przepis w sam raz dla mnie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudne te trufle! Uwielbiam herbaciane armaty. Moje pierwsze trufle mam narazie w głowie. I tak o nich myślę i myślę (też w kontekście prezentu) i może w końcu się urodzą? :) Książkę widziałam apropo konkursu na polska gotuje. Prezent self made to jest coś. Takie najbardziej lubię dawać. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Marzy mi się ta książka. A te trufle to już wiem, że będą moimi ulubionymi:)

    OdpowiedzUsuń
  38. przepiękne zdjęcia tu u Ciebie :)
    a książkę przed chwilą zamówiłam i może też zrobię trufle, wyglądają przepysznie ...

    OdpowiedzUsuń
  39. very nice blog and good article...and the beauty girls

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam, czy część czekolady można zastąpic kakao?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jaką cześć, niewielką można spróbować, ale nie polecałabym. Czekolada nadaje truflom odpowiednią konsystencję - z powstałej masy można ulepić trufle. Czekolada zastyga i sprawia że trufle się "nie rozlatują" .

      Usuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i za każdy komentarz!