piątek, 14 października 2011

Ciasto czekoladowe Sophie Dahl



Wesoła, promienna blondynka. Ma szeroki uśmiech, nosi gumowce i lubuje się w rustykalnych klimatach.  Od razu ją polubiłam, taka pogodna, swojska dziewczyna. Mowa o Sophie Dahl, której książka pod tytułem Apetyczna panna Dahl niedawno ukazała się na polskim rynku (wreszcie!). Większość z nas zna jej przepis na chlebek bananowy. Dodam jeszcze, że Sophie jest wnuczką Ronalda Dahla, słynnego brytyjskiego pisarza, autora m.in. "Charlie i fabryka czekolady", karierę zaczynała jako modelka, która nosząc rozmiar 42 współpracowała z największymi kreatorami mody, a jej zdjęcie, promujące perfumy Opium przeszło do historii.




"Apetyczna panna Dahl"
Sophie Dahl
wyd. Filo

Książka pięknie wydana, opatrzona zdjęciami i grafiką w klimatach retro, między kolejnymi częściami ciekawe historyjki z życia Sophie. Znajdziemy w niej 100 ulubionych przepisów autorki na każdą porę roku. Po chlebku bananowym wypróbowuje kolejny przepis - ciasto czekoladowe



Odchodząc od tematów kulinarnych (tylko na chwilkę) chciałabym Wam polecić książkę, która właśnie pochłonęłam. Beletryzowana biografia Marthy Freud, żony sławnego ojca psychoanalizy Zygmunta Freuda. Oddana żona i opiekunką, kobieta bierna i pokorna. Całe swoje życie podporządkowała swojemu mężowi, zrezygnowała ze swoich marzeń, planów a nawet religii, aby stać się, jak sądziła, idealną żoną. Czy wszystko to zniosła z pokorą? Czy nie buntowała się nigdy, czy jej celem było żyć w cieniu swojego sławnego męża? Odpowiedzi w książce:)  Do poczytania w jesienne wieczory, przy czekoladowym cieście Sophie, przepis poniżej.

"Martha F."
Nicolle Rosen
Wyd. Świat Książki




Ciasto czekoladowe 
wg. przepisu Sophie Dahl

Ciasto jest wilgotne, mocno czekoladowe,w konsystencji przypomina trochę sernik, wg. mnie smakiem przebija nawet czekoladowe ciasta Nigelli.

6 jajek - osobno białka i żółtka
300 g czekolady (gorzkiej lub pół mlecznej i pół gorzkiej)
225 g cukru pudru
180 ml wrzątku
225 g lekko solonego masła (u mnie niesolone, dodałam szczyptę soli)
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
1 łyżeczka ekstraktu wanilowego

Do dekoracji: maliny, truskawki, czerwone porzeczki, jeżyny, gęsta śmietana, wiórka czekoladowe

Tortownicę o średnicy 23 cm ( u mnie 24 cm) wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Czekoladę zmiksować z cukrem przy użyciu malaksera. zalać wrzątkiem, dodać masło pokrojone na małe kawałeczki, kawę, wanilię i żółtka. Zmiksować.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy czekoladowej i delikatnie wymieszać.
Wlać do przygotowanej formy. Piec 45-55 minut.
Podczas pieczenia ciasto popęka, a po upieczeniu opadnie- taki jego urok :)
W powstały krater będzie można nałożyć np. bitą śmietanę czy owoce.
Ostudzić w formie, przed podaniem oprószyć startą na tarce czekoladą, cukrem pudrem lub udekorować owocami.
Ciasto można przechowywać w lodowce, powiedziałabym nawet, że najbardziej smakuje na drugi dzień schłodzone przez noc.

Smacznego!


11 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie niezwykle czekoladowe ciasta. razem z moim bratem poradzilibyśmy sobie z taką braszką. Muszę upiec :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Również ją polubiłam,mamy wiele wspólnego;)
    A to ciasto jest po prostu idealne na jesień!uwielbiam taką konsystencję;)pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam już swoje ciasto czekoladowe numer jeden, ale czuję, że tego też muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Slyvvia - upiecz koniecznie, Ty i brat będziecie zachwyceni

    Monisia- konsystencja faktycznie wspaniała, ciasto rozpływa się w ustach

    Dominika- skoro masz ciasto numer jeden, to pora znaleźć ciasto numer dwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sophie znam właśnie z chlebka bananowego, aczkolwiek nie próbowałam.
    Poszperam jeszcze trochę i dowiem się o autorce więcej, bo zapowiada się ciekawie :)
    Cudne ciacho, bardzo apetyczne.. i mocno czekoladowe! Takie jakie lubię. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli czekoladowe to koniecznie wilgotne. widzę, że to jest idealne

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale kusisz tym ciastem...
    A ja właśnie kawę piję.
    Książkę S.Dahl już mam.Piękna,prawda?
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciasto wygląda wspaniale. :)
    Ja ostatnio też piekłam według jednej z książek.. i wyszedł mi oookropny gniot :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Sue- to ciasto jest idealne dla wielbicieli czekolady

    Kaś- to jak na razie mój faworyt jeżeli idzie o ciasta czekoladowe

    Amber- ciasto do kawki idealne. Książkę wciąż kartkuję i coraz bardziej mi się podoba

    Grażyna- gnioty i niewypały zdarzają się mi się od czasu do czasu, niezależnie od źródła przepisu- książka, internet, blog itp. Tłumaczę sobie że ten przepis nie jest po prostu stworzony dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to ciasto z gatunków tych które uwielbiam, książki nie mam ale chyba zażyczę sobie od męża na imieninki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Apetyczna panna wie co dobre, Ty też :) Chętnie spróbuję tego ciasta kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i za każdy komentarz!