poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Tarta z kurkami


Koło sklepów i sklepików stoi siwiutki starszy pan  i sprzedaje kwiaty. Nie żadne róże czy lilie. Kwiaty działkowe, osobiście doglądane i podlewane. Wybór mojej córki  od razu pada na te największe, różowe.
-Nie pani, tych nie bierzcie, szybko się obsypią (cóż za szczerość, ten pan to urodzony handlarz-myślę sobie:)
Wybieramy białe. Najpiękniej pachną.
-Trzeba włożyć na dno wazonu z wodą dwugroszówkę, będą się lepiej trzymać.
Zapomniałam zapytać czy koniecznie musi być taki nominał, a co z jednogroszówką i pięciogroszówką?
Zapomniałam też jak się nazywają te kwiaty, wiecie może?
A kwiaty faktycznie, pięknie się trzymają, o niebo lepiej niż te z kwiaciarni.




- Mamo, dlaczego te grzyby nazywają się kurki?
- Hmmm... nie wiem, może dlatego, że mają żółty kolor jak pisklęta kury?
- Nie, chyba nie, może dlatego, że wyglądają jak nóżka kurza!
-??? /moje zdziwienie/

Poczytałam trochę  o kurkach i faktycznie- kurza stopka jak nic :) Dzieci mają przebogatą wyobraźnie.

Kurka, kurek, kurzajka, pieprzyk, łasiczka, kurza stopka, kurza nóżka, lepiecha, lepieszka, lisica, liszka. Ma wiele nazw i jest jednym z najbardziej znanych grzybów w Polsce. Kurka ma aromatyczny zapach i piękny żółto-pomarańczowy kolor. Nie robaczywieje, występuje w Europie, Ameryce, w lasach iglastych i mieszanych i w dużych ilościach. Dostałam od taty pół łubianki tych żółciaków i od razu zaczęłam intensywne poszukiwania przepisów, w których można je wykorzystać. Wybrałam tartę z kurkami, przepis znaleziony na stronie Kwestii Smaku.



Tarta z kurkami

Ciasto 
200 g maki pszennej
60 g masła roztopionego
1 jajko
1 łyżeczka soli
1 torebka suszonych drożdży Instant (7 g)
5-6 łyżek ciepłej wody

Nadzienie
450 g kurek
1 łyżka oliwy z oliwek
1/2 cebuli, drobno pokrojonej
1 łyżka masła
sól morska i świeżo zmielony pieprz
2 jajka
150 g kwaśnej śmietany 18 %
150 g startego żółtego sera

Dodatkowo- świeży tymianek do dekoracji

Tortownica z odpinaną obręczą o średnicy około 20 cm, wysmarowana oliwą z oliwek

Do miski wsypujemy roztopione masło, jajko, sól i drożdże. Wyrabiamy ciasto przez około 15 minut, aż będzie gładkie i sprężyste, dodajemy w trakcie wyrabiania 5-6 łyżek ciepłej wody.  Rozwałkowujemy okrągły placek o średnicy większej niż tortownica i tak aby można było nim wyłożyć dno i boki tortownicy. Wyłożoną ciastem formę wkładamy do lodówki i przystępujemy do przygotowania nadzienia.
Na patelni na 1 łyżce oliwy lekko podsmażamy cebule aby stała się szklista. Kurki oczyszczamy i myjemy,  zostawiamy kilka ładniejszych do dekoracji. Dodajemy do cebuli  i smażymy na średnim ogniu przez około 10 minut, tak aby odparował z nich płyn. Pod koniec smażenia dodajemy 1 łyżkę masła, doprawiamy solą i pieprzem.
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni.
Jajka porządnie roztrzepujemy. 1/3 jajek odkładamy, do reszty dodajemy śmietanę i mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem.
Tartę wyjmujemy z lodówki i wkładamy na 2 minuty do rozgrzanego piekarnika. Następnie na dno tarty wykładamy masę grzybową, polewamy masą z jajek i śmietany, posypujemy  startym żółtym serem. Wierzch skrapiamy pozostałym roztrzepanym jajkiem. Wstawiamy do piekarnika, pieczemy przez 15 minut, po tym czasie wyciągamy i kładziemy na wierzch odłożone do dekoracji kurki. Pieczemy przez następne 15 minut, w razie gdyby ser zarumienił się za bardzo, zmniejszamy temperaturę.
Gotową tartę zostawiamy nieco do przestudzenia i przed podaniem posypujemy świeżym tymiankiem.
Smacznego!

11 komentarzy:

  1. Wygląda cudownie, zjadłabym taką na kolację :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ivka,te kwiaty to floksy.Rosną w moim ogrodzie tu na wsi.
    Tarta pyszna.Z kurkami to jedna z moich ulubionych.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż się zrobiłam głodna:-) Świetnie wygląda:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylvvia- chętnie zaprosiłabym Cie na kawałeczek, ale po tarcie nie zostało już ani śladu :)
    Amber, zazdroszczę Ci tego ogrodu na wsi
    Przygody kulinarne - ja też robię się głodna oglądając zdjęcia, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooch, uwielbiam kurki! W tym roku "zaliczyłam" narazie tylko jajecznice z nimi, ale plany na dalsze kurkowanie mam daleko idące ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuchareczko, jajecznica z kurkami też jest przepyszna, w tym roku jeszcze nie robiłam ale planuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha :-)Aż takim miłośnikiem ciast chyba nie jestem, aby się krzątać po kuchni w nocy :-)może dlatego, ze uwielbiam spać :-) Ale fakt, "ciasto nocne" brzmi dwuznacznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie jadłam wytrawnej tarty, ale Twoja wersja jak najbardziej mnie przekonuje do takiej wersji

    OdpowiedzUsuń
  9. Kaś, polecam, jest to tarta grzechu warta:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda fantastycznie!!!!! Ostatnie zdjęcie extra, działa na wyobraźnię!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i za każdy komentarz!